Wiecej zdjęć TUTAJ |
Niedzielne, słoneczne popołudnie upłynęło nam pod znakiem origami. Tego dnia KKJ zebrał się na Placu Narutowicza, aby przypomnieć lub nauczyć się składać różne formy z papieru. Tym razem już oficjalnie byliśmy widoczni pod klubowym szyldem J, który powiewając na wietrze zwracał uwagę przechodniów. Zasiedliśmy w cieniu na dużej platformie, tworząc niewielkie koło. A na środku leżały „stosy” powycinanych gazetowych kwadracików. Na początku wspomnieliśmy o kolejnej tragedii jaka wydarzyła się w Japonii – tajfunie, który zniszczył domy i pozbawił życia kilkanaście osób. Po krótkie pogadance przeszliśmy do praktyki. Składaliśmy żurawie. Dla Japończyków to piękny i znaczący symbol a my – klub – mamy żurawia w swoim logo. Chcemy, aby tą formę orgiami umiało złożyć jak najwięcej ludzi.
Podczas składania poznaliśmy Dawida, który opowiedział nam o sobie i skąd się znalazł na naszym spotkaniu. Omawialiśmy także inne sprawy stricte związane z działalności klubu. Obrazki z gazet wywoływały kolejne tematy rozmów: od kuchni po politykę. Było wiele śmiechu i radości. Zabawa była przednia. Padła też propozycja, aby spróbować złożyć żurawia z zamkniętymi oczami. Tego zadania podjął się przewodniczący klubu. Złożenie zajęło mu 3 minuty. Jak na pierwszy raz, wynik chyba całkiem niezły. Żartobliwie uznaliśmy ten wyczyn za dobry sposób na „zarabianie” na potrzeby klubu.
Dwie godziny szybko minęły. W tym czasie złożyliśmy ok. 60 żurawi. Klika z nich rozdaliśmy dzieciom, które były bardzo ciekawe co robimy. Kolejne spotkanie uważamy za udane. Najważniejsze, że w miłej atmosferze świetnie się bawiliśmy i nie był to zmarnowany czas. Przed nami teraz wiele pracy (nie tylko w szkole) i… spotykamy się 10 września.