Jesienna aura za oknem, zimny wiatr oraz mżawka nie zachęcały do wychodzenia z domu. Mimo tego dotarliśmy do Gwarku na kolejne spotkanie KKJ. Gorąca herbata od razu wszystkich rozgrzała, co było widać szczególnie podczas burzliwych rozmów i dyskusji J. Spotkaliśmy się, aby ustalić kalendarz naszych kolejnych spotkań oraz ich tematykę. Wiele emocji wzbudzało to, kto i jaki temat ma poprowadzić. Do rękoczynów na szczęście nie dochodziło. W miarę szybko udało nam się podzielić materiał. Plan pracy na kolejne spotkanie ogólnie jest przygotowany. Pozostało tylko dopracowanie szczegółów i wpisanie całości w kalendarz naszych spotkań.
Między nami znów krążyło „szklane oko”, które peszyło niektórych klubowiczów swoją obecnością. Na początku to normalne. Z czasem wszyscy się do tego przyzwyczają i sami będą chcieli być w zasięgu obiektywu. A może kiedyś przyjdzie okazja, aby zmierzyć się z japońską sesją foto…? Kto wie, kto wie…
Więcej zdjęć TUTAJ |
Jak widać na załączonym obrazku, atmosfera była bardzo przyjemna i radosna. Klub istnieje już dwa miesiące i ma się dobrze. Do klubu przyłączają się nowe osoby. Zapału do dalszej pracy nie tracimy. Mamy wiele energii, aby dalej się rozwijać i poznawać dalekowschodnią kulturę.
Tworzymy grupę miłych i sympatycznych ludzi, którzy chcą wspólnie coś robić zawiązując przy tym nowe znajomości i przyjaźnie. I wciąż czekamy na kolejne osoby, które chętnie się do nas przyłączą.
Cóż powiedzieć: tak się bawi, tak się bawi Klub Kultury Japońskiej w Bełchatowie.