18.07.2013 - Klub Kultury Japońskiej w Bełchatowie
zakończył swoją działalność

i nie ma swojej kontynuacji w żadnej innej formie.

sobota, 10 grudnia 2011

Spotkanie 17 – „Gry i zabawy japońskie"

          Sobotnie spotkanie KKJ (10.12.2011) upłynęło pod znakiem dobrej zabawy i wspólnych rozgrywek. Na spotkaniu poznaliśmy Adriana, który przyjechał do nas z Zelowa. Witamy w Klubie. Jak widać informacje o klubie wychodzą już poza granice miasta. 

          Tematem naszego spotkania były gry i zabawy japońskie. Krótki opis zabaw można znaleźć np. w informatorze wydawanym przez Ambasadę Japonii w Polsce. Nie rozwodziliśmy się skąd, kto i kiedy co wymyślił. Całe spotkanie poświęciliśmy na praktykę. Zaczęliśmy od składania prostego pudełka, które będą nam potrzebne na kolejne mikołajkowe spotkanie. Niby prosta rzecz, a jednak w kilku momentach niektórym sprawiała trudności. 

          Znane wszystkim sudoku musieliśmy tym razem odłożyć. tablica, na której zawsze pisaliśmy gdzieś odjechała i nie dało się, aby wspólnie pobawić się „matematyką”. Mieliśmy tez małe wersje, ale z powodu ograniczonego czasu woleliśmy zająć się innymi grami.

          Następnie zagraliśmy w Kai-awase. Zamiast tradycyjnych muszli mieliśmy tekturowe kwadraciki. Każdej parze był przyporządkowany znak kanji japońskiego horoskopu, umieszczony po wewnętrznej stronie obu połówek. Najpierw gracz losował jedna kartę, a następnie szukał brakującej drugiej części wśród rozłożonych na stole tak, aby rysunek nie był widoczny.

          Kolejna zabawa to fukuwarai, która polegała na tym, żeby, mając oczy zasłonięte szalikiem, przyczepić w odpowiednich miejscach twarzy: oczy, brwi, nos i usta. Do zabawy włączyli się Dominika i Łukasz. Patrząc na efekty pracy układających nie sposób było zachować poważną minę, więc było bardzo śmiesznie. 

Więcej zdjęć TUTAJ
          Później wspólnie zagraliśmy w japońskie bierki mikado w wersji plenerowej. A spotkanie zakończyliśmy ayatori – zabawą ze sznurkiem.

          Podsumowując: było to jedno z ciekawszych spotkań, gdzie wszyscy mogli się czynnie zaangażować i wspólnie świetnie się bawić. Padła także propozycja, aby niektóre nasze spotkania kończyć jedną z takich gier np. bierkami. Pomysł dobry, zobaczymy tylko, czy się przyjmie.

Mariusz (Czarek)